Uroczystości pogrzebowe o. Rajmunda
Data publikacji: piątek, 14-02-2020
W czwartek (13.02.2020) i w piątek (14.02.2020) odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. o. Czesława Rajmunda Leszko.
W czwartek odbyło się wprowadzenie wprowadzenie ciała o. Rajmunda do naszego Sanktuarium gdzie odbyły się uroczyste Nieszpory za zmarłego oraz Msza św. której przewodniczył o. Przeor Janusz Bębnik.
Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w piątek pod przewodnictwem o. Prowincjała Bogdana Megera. Do zgromadzonych skierowany został list ks. Bpa Kazimierza Gurdy, który odczytał jego delegat ks. Marek Matusik.
Po uroczystej liturgii ciało naszego współbrata zostało odprowadzone na cmentarz parafialny.
Kazanie o. Prowincjała Bogdana Megera
Drogie Prezbiterium KościołaSiedleckiego na czele z Ks. Kan. Markiem – wikariuszem biskupim ds. życia konsekrowanegoi Ks. Dziekanem Tadeuszem,
Moi współbracia przybyli z naszychklasztorów z polski i zagranicy,
Wspólnoto Wolo-Gułowska z o. PrzeoremJanuszem,
Kochane siostry karmelitanki z DelegatkąMatki Generalnej s. Jolantą i miejscową przełożoną s. Haliną,
Najserdeczniejsze pozdrowienie,przywitanie i wyrazy modlitewnej solidarności, kieruję zaś do kochanych sióstr i brata zmarłego o. Rajmunda wraz zrodzinami, krewnymi i znajomymi,
Przedstawiciele władz Samorządowych,Panie Wójcie,
Drodzy przedstawiciele różnychmiejscowości w których pełnił za swojego życia posługę o. Rajmund,
Drodzy Parafianie i sympatycy tegoSanktuarium,
Wszyscy, którzy zgromadziliśmy siędzisiaj na uroczystości pogrzebowej naszego współbrata!
Poszukując czytań na dzisiejszą okazjęw IX Tomie Lekcjonarza bo tam znajdują się formularze czytań we „Mszachśw. za zmarłych”, w pewnym momencie przypomniałem sobie słowa jednego zbiskupów, który powiedział, że najlepsze są czytania z dnia. I zajrzałem do czytań,jakie Kościół przewiduje na dzisiejszy dzień w którym obchodzimy Święto św.Cyryla i Metodego – Patronów Europy. Kiedy zobaczyłem te czytania pomyślałemsobie, że one rzeczywiście są najlepsze na dzisiejszą okoliczność, bo mówią odwóch bardzo ważnych sprawach, które dotyczą naszego życia, naszego przeznaczenia,ale również, mówią o tych, którzy prowadzą nas tą drogą.
Otóż w pierwszym czytaniu z DziejówApostolskich widzimy Pawła i Barnabę, którzy chcieli głosić ewangelię żydom,ale żydzi nie chcieli ich słuchać, więc powiedzieli do nich: „skoronie chcecie, idziemy do pogan” i poszli i opowiadali poganom o PanuJezusie. Ale zauważmy jak św. Łukasz autor Dziejów Apostolskich relacjonujedalej, że poganie, kiedy słuchali tego nauczania, nie cieszyli się z tego, żeapostołowie opowiadali im o Panu Jezusie, ale cieszyli się z tego, „żesą przeznaczeni do życia wiecznego”.
Tak siostry i bracia!
Człowiek rodzi się, a potem żyje niepo to, żeby umrzeć, ale po to, aby przejść do życia wiecznego. I my dzisiajcelebrujemy przejście naszego zmarłego współbrata właśnie do życia wiecznego, chociażprzed nami jego martwe ciało.
Tak, myślimy o śmierci, bo jak ktośpowiedział: „nie myśleć o śmierci to tak jakby chcieć zapomnieć o życiu”.Dziękujemy dzisiaj myśląc o śmierci o. Rajmunda za jego życie. 9 dni temu wszpitalu powiedziałem do niego: „Ojcze jesteś szczęściarzem, bo przeżyłeśswoje życie pięknie”, żachnął się trochę, spojrzał na mnie a potempowiedział: „no może nie aż tak pięknie, ale trochę pięknie” i pojawił sięlekki uśmiech na jego twarzy.
Tak wiemy, że pięknie i pracowicie idlatego chcemy wspomnieć jego życie ziemskie, które zaczęło się tak niedalekotego miejsca, w sąsiedniej parafii w Adamowie, w sąsiedniej miejscowości wGułowie 14 listopada1938r, Na chrzcie św. otrzymał imię Czesław. Jako najstarszy syn Stefana iMichaliny, a potem rodzi się jeszcze brat i cztery siostry. Tam w Gułowiekończy 4 klasy szkoły podstawowej, a następnie szkołę ogólnokształcącą wAdamowie. I teraz zaczyna się jego „Przygoda” z Zakonem Karmelitów. Przygodawypowiedziana przez jego późniejsze życie przez duże „P”. W roku 1955 piszeprośbę o przyjęcie do Zakonu. Zaznacza w niej, że pragnie zostać księdzemzakonnym, gdyż „poznałem życie OjcówKarmelitów, którzy blisko mnie mieszkają”. W szpitalu, kiedy byliśmysami, podpytywałem niedawno o. Rajmunda jak to było z tym jego powołaniem? Czyto może wpływ tego miejsca? Sanktuarium Matki Bożej Gułowskiej? Czy to tu, wtej świątyni postanowił zostać karmelitą? Odpowiedział: „Nie, do Woli Gułowskiejchodziłem wiele razy z pielgrzymkami przeważnie na 8 września, ale nie tylko,ale karmelitą postanowiłem zostać, kiedy uczestniczyłem w rekolekcjach, któreprowadził w mojej parafii w Adamowie śp. świątobliwy o. Albert Urbański.Poszedłem do niego na rozmowę i napisałem podanie do prowincjała”. Wzakonie przyjmuje imię Rajmund. Najpierwprzeżywa nowicjat w Oborach a po pierwszych ślubach udaje się na dalszą naukę apotem studia do Krakowa. Śluby wieczyste składa 15 lipca 1962r. a święceniakapłańskie przyjmuje 24 lutego 1965r.
Można powiedzieć, że teraz rozpoczynasię drugi etap jego życia. Najpierw uwierzył Chrystusowi, jak poganie, którzysłyszeli przepowiadanie Pawła i Barnaby, jak święci Cyryl i Metody – patronidnia dzisiejszego, on również zapragnął przeżyć swoje życie dobrze, przeżyćswoje życie pięknie, aby „być godnym życia wiecznego”. Alenie tylko, postanowił tą swoją radością, tym swoim szczęściem, że można być takblisko Pana Boga, podzielić się z innymi.
W Ewangelii przed chwilą przeczytanejusłyszeliśmy, jak Jezus rozsyła swoich uczniów. Posyła swoich najbliższych współpracowników,aby nauczali innych. „Całemu światu głoście Ewangelię” –śpiewaliśmy przed chwilą w psalmie responsorialnym.
I o. Rajmund po święceniachkapłańskich idzie wypełniać to zadanie tam, gdzie go przełożeni posyłali. Wswoim życiu kapłańskim, w którym przeżył prawie 55 lat - mówię prawie, bo za 10dni obchodzilibyśmy 55 rocznicę święceń - w tym życiu kapłańskim zmieniał 9 razy klasztory, w których posługiwał. Jedną z pierwszych posług,jaką mu powierzono była funkcja Sekretarza Ośrodka Misyjno – Rekolekcyjnego iKomisji Liturgicznej, którą pełnił od czerwca 1967r. Rok później decyzjąprowincjała zostaje mianowany stałym Kaznodzieją Misjonarzem Prowincji PolskiejZakonu. W czerwcu 1970 roku, przełożeni wyznaczają, jako miejsce posługiklasztor w Oborach, gdzie powierzone zostają o. Rajmundowi obowiązki SocjuszaNowicjatu, a w 1971r. Definitorium Prowincji nominuje go, na urząd MagistraNowicjatu. W tym czasie za zgodą władz zakonnych podejmuje naukę w PrymasowskimStudium Życia Wewnętrznego w Warszawie. Po kilkuletnim pobycie w klasztorze wOborach w 1976 roku, o. Rajmund zostaje przeniesiony na rok do klasztoruw Lublinie, po czym Definitorium mianuje go przeorem i proboszczem w Chyżnym. Tamna Orawie, jako proboszcz i przeor pozostaje aż 11 lat. Dobrze się czuł w tejpracy duszpasterskiej, bardzo mocno związał się z tamtą parafią i z Orawianami.Byłem świadkiem jak odchodził z tamtego miejsca, pamiętam jak mu było trudnozostawić tamte tereny. Teraz w 1988 roku wraca do Krakowa, gdzie podejmujeposługę Ojca Duchownego Seminarium oraz Delegata Prowincji dla SióstrKarmelitanek. W 1991r. zostaje przez prowincjała zamianowany proboszczem iprzeorem w klasztorze w Baborowie. I znowu praca duszpasterska i parafialna naŚląsku Opolskim przez 9 lat. A potem w 2000r roku zostaje skierowany do posługiw klasztorze w Pilźnie. W Pilźnie byliśmy razem – tam go lepiej poznałem. Tampracowało się nam dobrze, bardzo dobrze. Kiedy zaledwie po trzech latachobydwaj odchodziliśmy z Pilzna żartowałem do niego: „Ojcze, następnym razem jakbędzie możliwość wyboru to ja chcę tylko z tobą iść na następną placówkę, alenastępnym razem to ty, będzie przeorem”. Tak się jednak nie stało. Tamw Pilźnie miałem możliwość zaobserwować jego wielką odpowiedzialność, z jakąwykonywał swoje obowiązki szczególnie, jako spowiednik i kaznodzieja w naszymsanktuarium, oraz spowiednik sióstr służebniczek w Dębicy. Kaznodzieja! Tak, był wspaniałymkaznodzieją, jego kazania zawsze były przygotowane, napisane, ale nieprzepisane.Były przez niego przemyślane i pięknie wygłaszane. Z Pilzna przechodzi na rokdo pobliskich Lipin, by w 2004 roku powrócić można powiedzieć do siebie, doswoich terenów, do tego miejsca „gdzie wszystko się zaczęło” do WoliGułowskiej. W szpitalu rozmawiając przy łóżku o. Rajmunda, ale nie z nimzastanawialiśmy się z o. Przeorem ile lat tutaj przebywa i wydawało się nam, że9 i nagle o. Rajmund, który nie wydawał się wcale uczestniczący w tychwyliczeniach, mówi: „Piętnaście”. Tak 15 lat, a nawet więcej. Prawie szesnaścieostatnich lat Twojego życia – kochany Ojcze przeżyłeś tutaj. Blisko swojejrodziny, blisko grobów swoich zmarłych – twoich rodziców, a przede wszystkim wbliskiej obecności Maryi czczonej w Gułowskim Sanktuarium, w którym służyłeś ztaką gorliwością: przy ołtarzu, w konfesjonale, w innych posługachduszpasterskich, służyłeś parafianom i pielgrzymom, Kółkom Różańcowym, awreszcie w klasztorze Sióstr Karmelitanek, do którego tak lubiłeś chodzić i w DomuPomocy Społecznej prowadzonym przez siostry. Tutaj też w 2015 roku wraz zprzedstawicielami prowincji z ówczesnym prowincjałem o. Tadeuszem, świętowaliśmytwój jubileusz 50-lecia posługi kapłańskiej. Tutaj przy tym ołtarzu.
Ostatni raz stanąłeś przy tym ołtarzu1 stycznia. Nie wiedziałeś wówczas, że sprawowałeś ostatnią Mszę św. swojegożycia. A potem zaczęła się Kalwaria. Najpierw poprzez szpital w Lubartowie, akiedy powróciłeś do klasztoru ubogacałeś braci, ale i domowników i wszystkich,którzy odwiedzali cię przez te dni, swoim pokornym znoszeniem choroby icierpienia. Chociaż byłeś uparty, bo taki byłeś przez całe swoje życie, to wostatnim czasie widać było jak to wszystko, co ziemskie staje się mniejwartościowe i mniej ważne od tego, co wieczne i dlatego byłeś bardzo spokojnyprzy końcu tego życia.
Kiedy udało mi się trzy razy odwiedzićcię w szpitalu w Łukowie mieliśmy okazję powrócić wspomnieniami do wielu chwilz twojego życia. W zeszły piątek, kiedy wracałem ze spotkania z Ks. BiskupemKazimierzem Ordynariuszem Diecezji Siedleckiej zajechałem do szpitala, abyprzekazać ci specjalny dar od Ks. Biskupa – jego błogosławieństwo. Przyjąłeś jez wielką wiarą czyniąc prawdopodobnie ostatni znak krzyża swoją ręką. Na drugidzień, kiedy miałem już jechać do Krakowa – tchnięty przeczuciem, że już sięnie zobaczymy – jeszcze raz zajechałem do ciebie, ale przy pożegnaniu niemiałeś już siły, aby się sam przeżegnać. Ja zrobiłem krzyżyk na twoim czole.
Dzisiaj jesteś tu z nami, ale już winny sposób. Chociaż przyszła do ciebie śmierć, jesteśmy przekonani, że onapragnie przekazać cię Jezusowi Chrystusowi, który ją – śmierć zwyciężył. Bo toon przez swoją śmierć zaprasza cię teraz do życia wiecznego. On Jezus wybrałcię, powołał i posłał jak apostołów z dzisiejszej ewangelii do świata dodrugiego człowieka.
W chwili, gdy przygotowywałem tokazanie, obok mnie na biurku leżała kartka pożółkłego papieru z napisanymwłasnoręcznie podaniem przez o. Rajmunda z datą 29 lipca 1955 roku. Było topodanie proszące o przyjęcie do Zakonu. W uzasadnieniu o. Rajmund prosząc oprzyjęcie napisał: „Chcę zostać księdzem zakonnym, aby w przyszłości stać się sługą Bożym”.
Ojcze Rajmundzie!
Jestem przekonany, że w swoim życiuzakonnym i kapłańskim wypełniłeś dobrze, wypełniłeś bardzo dobrze to, czegopragnąłeś, gdy wstępowałeś do karmelitów. Pamiętam jedno z Twoich kazań wPilźnie z okazji Uroczystości Wszystkich Świętych, kiedy mówiąc o świętości,powiedziałeś: „W niebie, gdy tam trafimy, to będzie wiele zdziwienia, kiedy zobaczymytam osoby, o których nawet nie spodziewalibyśmy się, że tam trafią”.
Kochany Ojcze!
Jeżeli my tam trafimy, a bardzo, całymsercem tego pragniemy, oto się modlimy i staramy się żyć tak, aby tam trafić. Ojcze,jeżeli my tam przyjedziemy, to nie będziemy zdziwieni, że tam się z Tobąspotkamy.
Powierzamy Cię Maryi – Matce, Ozdobiei Królowej Karmelu. U Jej stóp kształtowało się Twoje powołanie w tej świątyni,Jej, jako karmelita przez całe życie służyłeś, w Jej Uroczystość – ŚwiętejBożej Rodzicielki odprawiałeś tu ostatnią eucharystię. Wierzymy, że to Onaprzyszła po ciebie w swoje wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, aby wprowadzićCię poprzez czyściec, w pierwszą sobotę do Nieba.
Amen.
Pozostałe aktualności
poniedziałek 22.12.2025
poniedziałek 15.12.2025
poniedziałek 15.12.2025
poniedziałek 03.11.2025
poniedziałek 27.10.2025
czwartek 23.10.2025
czwartek 11.09.2025
środa 30.07.2025
poniedziałek 21.07.2025
poniedziałek 14.07.2025








